Jurczycha...kraina Bociana...Czarnego w zimowej szacie

 7,30 rano ..rzut oka na termometr .....oo..na górze minus 16-ście na dole pewnie z minus 20-ścia
z Edwardem idziemy na Jurczyche na szrony..pere łyków gorącej kawy,plecak na grzbiet ..monopod do ręki i w drogę.....................Naprawdę warto było..





Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wiosna -Lato 2018